Po pierwsze. Bardzo współczuję wszystkim zalanym. Naprawdę i szczerze.
Po drugie: woda musi mieć gdzie się rozlać. Jak tylko się podwyższa i podwyższa wały to efekt jest jaki widać. Nie będę się rozpisywać i wymądrzać, zainteresowanych odsyłam tutaj.
Po trzecie: Jeżeli ktoś buduje się na terenie zalewowym to niech się nie dziwi, że go zalewa! Ja wiem, że nie zawsze się wie i nie zawsze można. Ale taki Kozanów we Wrocławiu - w 1997 zalany do pierwszego piętra. I co? Po 1997 dobudowali tam kolejne bloki, położone JESZCZE niżej niż te zalane 13 lat wcześniej. Te z pierwszych dzisiejszych raportów, przy u. Iguta. I gdzie tu logika, pytam?
I tak samo Kaszczorek w Toruniu - osiedle domków jednorodzinnych położone w dolinie rzecznej, niedaleko Wisły. Natomiast całe wielkie osiedle bloków jest położone z dobre 20m wyżej, bo tyle wynosi wysokość skarpy. A przecież skarpa w dolinie rzecznej się sama nie zrobiła, woda jej raczej pomogła. W Sandomierzu woda też zalała tylko jedną część miasta - bo druga, w tym całe miasto, jest na wzgórzu.
Wzdech... Ale z drugiej strony miasta gdzieś się muszą rozwijać. Tylko ludzi szkoda.
A teraz po czwarte: jest szansa, że coś pozytywnego wyjdzie z tej powodzi. Otóż sławna szkoła ojca Rydzyka umiejscowiona jest przy Porcie Drzewnym w Toruniu. Port Drzewnym, jak sama nazwa wskazuje jest sztuczną odnogą Wisły, połączoną z nią bezpośrednio i oddzielona od niej jakimś tam większym lub mniejszym polem. Czyli jak podniesie się woda w Wiśle to podniesie się w woda w porcie. A od brzegu portu do "terenów zielonych" szkoły jest zaledwie kilka metrów. Do budynków - kilkanaście :D
Co ciekawe w okolicach Portu Drzewnego we wczesnym średniowieczu była pierwsza osada toruńska. Ze względu na liczne powodzie osada została przeniesiona w obecne miejsce w górze rzeki.
Anyway - jest szansa, że zaleje Rydzyka :) Co prawda, jeżeli go zaleje, to będzie to oznaczało, że zaleje również fajny drewniany domek z pięknym ogrodem mojej dalekiej rodziny. Ale... on jest położony jakieś 30 m od brzegu, wału brak - więc i tak ich zaleje, jeżeli już ich nie zalało.
Modlili się w Sejmie o deszcz, to mają. Bozia, jak wiadomo,karze na bieżąco, tylko ma dziwne poczucie czasu.
OdpowiedzUsuńGrunt to umiec dostrzec plusy w kazdej sytuacji :D
OdpowiedzUsuńChoc jak zaleje Rydzyka, to sie oglosi meczennikiem i beatyfikuje -_-`
św Tadeusz patron szambowników ? :D
OdpowiedzUsuń