czwartek, 23 września 2010

Przesileniowo.

Późną nocą jesieni już blisko
Gdzieś pod lasem kwitnie ognisko.

Stoją sierpy powleczone chłodem,
Podciągają kolana pod brody.

W krąg kobiety siedzą w milczeniu,
Wpatrują się w barwy płomieni.

I tylko ptak jakiś wrzaśnie,
Ja nie zasnę, nie zasnę.

Wszystko jest normalnie poza tym,
Zwykła północ - pożegnanie z latem.

I tak mija ta dziwna godzina,
Gdy się kończy coś, a coś zaczyna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz