poniedziałek, 16 maja 2011

Kilka letnich refleksji.

Pkt. 1. Lato było w kwietniu. Teraz jest sztormowo-zmienne mokro-wietrzne niewiadomoco.

Pkt. 2. Patrząc na stan swoich nóg, to jeżeli owo lato powróci, to albo będę chodzić w długich spódnicach, albo stosować puder maskujący na kolana zamiast na twarz. Ach, te kochane skały...

Pkt. 3. Wrażenia, kiedy stoisz na pionowej skale próbujesz położyć kolejną kość w szczelinę, a wiatr pędzący z prędkością 40 km/h miota tobą w lewo i w prawo - bezcenne. To było równie ciekawe doświadczenie jak jazda rowerem przy podmuchach 60km/h.

Pkt. 4. Mieszkanie na poddaszu ma swoje zalety. Ma też swoje wady. Zwłaszcza jak masz wrażenie, że zaraz sufit odfrunie.

Pkt. 5. Nadal jeszcze posiadam paznokcie u rąk. Aczkolwiek nie wiem jak długo to potrwa. Zwłaszcza jeśli jeszcze do tego wszystkiego dołożę gitarę.

A, no i przyjeżdża królowa brytyjska z wizytą. Z pierwszego rzutu oka na prasę wynika, że zamierzają tymczasowo zamknąć z pół miasta. Liczę, że właśnie konfabuluję :)

1 komentarz:

  1. O bogowie. Przeczytalam `rzut oka na prase` i moja i pierwsza i druga... i trzecia mysl tez- dotyczyla prasy. Takiej wiesz, z hali fabrycznej.
    Chyba potrzebuje terapii XD

    OdpowiedzUsuń