I mamy się dobrze, tylko ciut zabiegani.
Tak naprawdę nie zdążyłam jeszcze rozpakować dwóch ostatnich toreb po przeprowadzce, a już mieliśmy dwa razy gości, i dwa wyjazdy, zdążyliśmy też zrobić kurs w skałach, a że skały niedaleko, to często tam zaglądamy.
Zdjęcia z ostatniego wyjazdu są na picasie, link obok.
Dziękujemy serdecznie klanowi Wołyńskich za przemiłe towarzystwo podczas świat i za świetny wyjazd :) No i oczywiście zapraszamy ponownie :)
Znikam spać, pozdrawiam wszystkich, postaram się coś więcej napisać wkrótce :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz