poniedziałek, 21 grudnia 2009

Ćwierkadełka

Mogłoby się wydawać, że wystawienie kubłów ze śmieciami na drogę jest czynnością trywialną. Zwłaszcza że odległość do pokonania to jakieś 5 m. Jednakże kiedy cztery z tych 5 metrów pokryte są śniegiem sięgającym do kolan sytuacja trywialna przeobraża się raczej w wyzwanie.

Wprowadzając się do naszego mieszkanka odkryłam, że na wprost naszych okien, w ogrodzie, umieszczony jest karmnik dla ptaków. Nauczona jednak, że ptaki można dokarmiać tylko i wyłącznie po opadach śniegu, ponieważ wcześniej są w stanie sobie znaleźć pożywienie i nie ma co ich rozpieszczać, do tegoż karmnika się nawet nie zbliżyłam. Do wczoraj :)
Dzisiaj siedziałam sobie z kawą i obserwowałam małe, ćwierkające stwory. Doszłam również do wniosku, że sikorki mają nerwicę. I to ostrą. W momencie kiedy jest już późno, czasy naświetlania się wydłużają do 1/20 sek, a obiekt fotografowany skacze jak głupi po gałęziach, a jeżeli nawet przez chwilę nie skacze, to na pewno rusza głową... można się zirytować. Chyba że ktoś lubi kolorowe plamy na zdjęciach.

1 komentarz:

  1. Zmniejsz przesłone na minimalną, zwiększ ISO, ustaw krotki czas na manualnych ustawieniach, strzelaj serią i się nie poddawaj!
    A poza tym to Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń