Mogłoby się wydawać, że wystawienie kubłów ze śmieciami na drogę jest czynnością trywialną. Zwłaszcza że odległość do pokonania to jakieś 5 m. Jednakże kiedy cztery z tych 5 metrów pokryte są śniegiem sięgającym do kolan sytuacja trywialna przeobraża się raczej w wyzwanie.
Wprowadzając się do naszego mieszkanka odkryłam, że na wprost naszych okien, w ogrodzie, umieszczony jest karmnik dla ptaków. Nauczona jednak, że ptaki można dokarmiać tylko i wyłącznie po opadach śniegu, ponieważ wcześniej są w stanie sobie znaleźć pożywienie i nie ma co ich rozpieszczać, do tegoż karmnika się nawet nie zbliżyłam. Do wczoraj :)
Dzisiaj siedziałam sobie z kawą i obserwowałam małe, ćwierkające stwory. Doszłam również do wniosku, że sikorki mają nerwicę. I to ostrą. W momencie kiedy jest już późno, czasy naświetlania się wydłużają do 1/20 sek, a obiekt fotografowany skacze jak głupi po gałęziach, a jeżeli nawet przez chwilę nie skacze, to na pewno rusza głową... można się zirytować. Chyba że ktoś lubi kolorowe plamy na zdjęciach.
Zmniejsz przesłone na minimalną, zwiększ ISO, ustaw krotki czas na manualnych ustawieniach, strzelaj serią i się nie poddawaj!
OdpowiedzUsuńA poza tym to Wesołych Świąt:)