środa, 30 grudnia 2009

Poświątecznie i przedsylwestrowo

Święta w towarzystwie państwa Narolskich upłynęły w bardzo wesołej atmosferze i pozostawiły za sobą akumulatory naładowane pozytywną energią. Naładowane przepysznym jedzeniem żołądki również, ale to taki detal ;)

Wczoraj z kolei przyjechali przyjaciele z Poznania. No, niech będzie, Kartuzy i Zielona Góra w sumie też się zaliczają do definicji ;) Zaraz po wejściu do domu przez kilka minut wyładowywali pakunki w postaci przesyłek od Rudej, teścia, babci, jak również zapasy żywieniowe przekazane od własnych rodziców. Lub też po prostu zachachmęcone z lodówek :) Poczułam się jakby była powtórka świąt :) A dzisiaj jeszcze przyszła paczka od mamy :)

Bardzo przyjemnie jest mieć gości :) Są nawet pewne szanse, że nie zagadam ich na śmierć :*

A poza tym leży dużo śniegu i przyszły mrozy. Jest bajkowo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz