Czasami naprawdę nienawidzę tego miejsca. Przestało padać. Wyszło słońce. Na zewnątrz jest nawet ładnie. Tylko co z tego, skoro wiatr wieje z prędkością 5 m/s, trudno jest otworzyć drzwi, a temperatura wynosi jakieś 7 st. Rano było 3 st. Jutro rano zapowiadają -1 st C. Wrzosy zakwitły, jesień przyszła.
U nas tez chłodno. Dziergam pierwszy jesienny sweterek. W przyszły weekend zamierzam dziergać drugi.
OdpowiedzUsuńA ja jutro po jeździe jadę na pływać w moim ulubonym jeziorze. Nie jest gorąco. Zaledwie 24 stopnie, ale woda będzie cudowna ...
OdpowiedzUsuńP.
Ehh, a ja dziś się przypiekłem na plaży, a zdjąłem koszlkę na poł godzinki...:)
OdpowiedzUsuńJa postanowiłam wejść do Bałtyku ... no weszłam... nawet po szyję... ale wychodziłam chyba szybciej niż wchodziłam :)
OdpowiedzUsuńBrrr. A ja patrzyłam we wczorajszym upale na babie lato i myślałam że jesień idzie.
OdpowiedzUsuńTwoja jesień zdecydowanie wygrywa w tej konkurencji.