środa, 27 stycznia 2010

Czwarta nad ranem....

... może sen przyjdzie.
Może mnie odwiedzisz...

Śpiewamy bluesa, bo czwarta nad ranem.
Tak cicho, żeby nie zbudzić sąsiadów.
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie.
Myślałby kto, że rodem z Manhattanu...

(zaraz) Już piąta.
Może sen przyjdzie.
Może mnie odwiedzisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz