czwartek, 7 stycznia 2010

Pytanko

Dzisiaj, w mekkce dla fanów fantasy, RPG i innych nawiedzonych, zakupiłam "Krew Elfów" Sapkowskiego. W wersji angielskiej. W końcu czytanie ciągle tych samych książek nie rozwija. Ale czytanie ich w różnych językach już chyba tak, prawda? :)

W związku trudnością podjęcia decyzji, proszę o opinie na temat: lepsza wersja w kolorze czy czarno-biała?

9 komentarzy:

  1. czarno-biała

    Shin

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok, gdyby nie to, że notka się skończyła to przewijałabym dalej w poszukiwaniu tego "kolorowego" x_X. Rozumiem, że Norwegia występuje nocą w sepii? Ooooouki. Tak czy inaczej, przyłączam się do Shinowej opinii: czarno-białe. Definitywnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrób trzecią wersję - ustal inaczej balans bieli w zdjęciu kolorowym, tak żeby śnieg był mniej żółty a bardziej biały

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bym chciała zobaczyć wersję kolorową tego zdjęcia. Koncepcja Piotra może być ciekawa, ale nocnego zdjęcia bałabym się tak robić.
    Ogólnie wydaje mi się, że zimowe krajobrazy (przy czym zimowy krajobraz = JEST ŚNIEG! + biały śnieg i reszta czerwono niebieska lub w odcieniach szarości) to głownie szarości z różnym nasyceniem. No, chyba że trafi ci się piękny, pogodny, bezchmurny i słoneczny dzień, to wtedy może niebo będzie turkusowe. "Może" wynika z tego, że skoro jest pełne słońce, to śnieg, mając albedo takie, jakie ma, potrafi sprawić, że nieba wogóle nie ma (w sensie koloru) i w efekcie zdjęcie i tak jest czarno-białe.
    Dla mnie zimowy krajobraz w sepii to zdjęcie czarno-białe, które jest już tak stare, że się zażółciło... ewentualnie jak zdjęcie w bardzo brudnej mgle...
    Ale pobawiłabym się z tym zdjęciem jeszcze, bo może gdybyś tak nie przewaliła tej sepii i zrobiła ten śnieg białym, to wprowadzenie tam jakiegoś obcego elementu (nie wiem, kolorowej bańki mydlanej) w kolorze (jednym, kontrastowym dla brązu) dałoby jakiś dramtyczny efekt :D Coś by się zaczęło dziać, zaczęłoby opowiadać jakąś historię... Pamiętasz reklamę telewizora sony bravia ze skaczącymi kolorowymi kuleczkami?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorowe z wyciągniętym śniegiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam zauważyć, że ze zdjęciem "kolorowym" ja absolutnie nic nie zrobiłam! Nie przerabiałam go w żadną sepię! Świat tamtego wieczora po prostu tak wyglądał :) Bo praktycznie wszystkie latarnie uliczne w mieście są żółte, dodatkowo żółta poświata odbija się od niskich chmur. Wszystkie zdjęcia mi takie wyszły. Pomarańczowo-czarne.
    Zobaczę co mi wyjdzie z wyciągania śniegu i dam znać.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem za kolorowym... co do koloru latarni potwierdzam widziałam na własne oczka i już się nie mogę doczekać następnej tury zdjęć.. szczególnie aniołków!!!!
    A takie pytanko.. nie zostawiłam u was nożyczek tych małych? bo zlokalizować nie mogę..

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście wolę czarno-białe. Ale ja ogólnie wolę czarno-białe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy "wyciągnięcie" śniego da coś na tym zdjęciu. Z braku innych elementów jak śnieg + drzewa itp. (ergo: elementy czarne) i tak wyjdzie z tego wersja czarno biała (jedynie z "sepiową poświatą"). Wyciągnięcie śniegu miałoby sens wtedy, kiedy na zdjęciu obecny byłby kontrastowy element kolorowy (jak napisała Ruda - coś FAKTYCZNIE kolorowego). Teraz może to stworzyć jedynie efekt cokolwiek nienaturalny. Przynajmniej tak mi się wydaje...

    OdpowiedzUsuń