godz. 8.40. Zaczęłam dostrzegać świat za oknem. Nie dlatego, że dopiero otworzyłam oczy, o nie nie, moje patrzałki męczą się już od 7.15 (w związku z wizytą hydraulików u właścicieli i u nas, którzy mieli być o 7.30 a przyszli oczywiście o 8.15). Chodzi o to, że dopiero teraz świat zaczyna się wynurzać z odmętów ciemności. Powoli, powoli.
Wiecie, że 5 osób może wypić prawie kilogram kawy w ciągu tygodnia? Dzisiaj skończyłam mój zapas Astry, a że przyrządzam ją teraz z innymi przyprawami i jest przepyszna, to mam ochotę na jeszcze. A tu nie ma...
Ptaki za oknem ćwierkają, jakby wiosna szła. Ale z drugiej strony w grudniu jak było -13 st ćwierkały tak samo, więc może te norweskie tak mają.
A w ogóle to zaczynam odczuwać zapotrzebowanie na... magla. Nie jestem pewna czy ta profesja jeszcze w ogóle istnieje. Ale raz w życiu próbowała wyprasować prześcieradło na desce do prasowania. Tak, miała schizę na gładkie prześcieradło, czasami miewam takie przebłyski samobójcze. Mniej więcej raz na pół roku rzucam się wyprasować Piotrowi koszulki po praniu, ale mniej więcej po 10 minutach przypominam sobie jak bardzo ja nienawidzę tej pracy domowej. Anyway - deska do prasowania zupełnie nie nadaje się dla prześcieradeł. Tym bardziej, że teraz posiadamy również takie o wymiarach 2,20 na 2,40...
Jeden wielki zieeeeeeew.
Wiesz, wydaje mi się, że magiel to nie tyle profesja, co bardziej samo urządzenie. Bo owszem... są w mojej metropolii ze trzy (jak tak szybko policzyć)... ale wszystkie elektryczne. I oddać coś do magla to znaczy oddać coś pani, która tego magla obsługuje... ale nie wiem czy jest taki zawód jak "pani od magla" :)
OdpowiedzUsuńA co do samego urządzenia... moja babcia w Krotoszynie taki miała. Korbka z prawej, rozkłądany stoliczek z przodu, 3 wałki i wszystko wyprasowane...Bajka :)
Miałem się pytać... Czym doprawiasz kawę? W którym momencie parzenia? Kawę sypaną czy inną?
OdpowiedzUsuńFrania z takim wałkiem prasujacym by się przydała :)
OdpowiedzUsuń