W odpowiedzi na smsy mojej mamy, a także pytania Mari i Shina - od tygodnia mamy za oknem błękitne niebo w ciągu dnia i gwiazdy w ciągu nocy. Chyba że pył wulkaniczny jest tak naprawdę gwiezdnym pyłem to trochę może zmieniać postać rzeczy ;)
Bardzo niebieskim; i jeszcze obłędnie świecącym słońcem. Ale o tym, że jest, przekonaliśmy się wczoraj, kiedy kolega wypucował samochód przed ślubem znajomych, po kilku godzinach się do niego pakowaliśmy, i odkryliśmy, że jest pokryty dość grubą warstewką pyłu. W spokojnej dzielnicy willowej, przy niemal zerowym ruchu ulicznym.
U nas pył też się objawia niebieskim niebem;)
OdpowiedzUsuńBardzo niebieskim; i jeszcze obłędnie świecącym słońcem. Ale o tym, że jest, przekonaliśmy się wczoraj, kiedy kolega wypucował samochód przed ślubem znajomych, po kilku godzinach się do niego pakowaliśmy, i odkryliśmy, że jest pokryty dość grubą warstewką pyłu. W spokojnej dzielnicy willowej, przy niemal zerowym ruchu ulicznym.
OdpowiedzUsuńJa umyłam okna dwa dni temu, na razie wyglądają ok :)
OdpowiedzUsuńJa na wszelki wypadek znów wzięłam dodatkowy prysznic aby zmyć ten niewidzialny pył z włosów i brwi
OdpowiedzUsuńNa pewno sie juz wzarl w nasze ciala, i niebawem zaczniemy swiecic w ciemnosci, tylko poczekajcie -_-
OdpowiedzUsuńA okna nadal czyste - mimo deszczu ;)
OdpowiedzUsuń