Porządki w zdjęciach, czyli ucieczka przed pakowaniem.
Oto zaległe Gwiazdka i Sylwester.
Doszorowałam dzisiaj kuchenkę. Nie to, żebym nie robiła tego na bieżąco. Kuchenka jest elektryczna, ale starego typu: z żeliwnymi (czy tam jakimiś) palnikami. W efekcie wolno stygnie, więc jeżeli coś Ci bulgocze i kipi to skręcenie grzałki nie pomoże. A przy gwałtownym przenoszeniu gotujących się rzeczy łatwo o rozlanie. Tym sposobem kuchenka przypala się nadzwyczaj łatwo. Niemniej jednak wydaje mi się, że teraz jest nawet czystsza niż jak się wprowadzaliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz