Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to mój mąż dojechał niedawno do Bergen.
Dzisiaj szefowa kazała mi podlać kwiaty. Z rozpędu podlałam również te sztuczne. W końcu też zielone, nie? A wczoraj zamiast cukru do deseru (taki specjał norweski, który je się z cukrem i cynamonem) dałam dużo soli.
Ogólnie zmęczona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz