środa, 10 marca 2010

Kawa

- Co TO jest??? - zapytała Anne wskazując na małą miseczkę wypełnioną fusami po kawie.
- Ee... w sumie to kawa - stwierdziłam nie mając pojęcia jak są "fusy" po angielsku.
- Czy to są fusy z ekspresu? - domyśliła się szefowa przypominając sobie zapewne, że nie dawno opróżniałam zbiorniczek w ekspresie.
- Tak.
Szefowa oparła się plecami o blat, skrzyżowała przedramiona, co absolutnie nie ma nic wspólnego z dwoma waleniami położonymi na wielorybie, popatrzyła na mnie z nad okularów i ironicznie zażartowała:
- I co zamierzasz z tym zrobić? Przepłukać włosy?
- Nie, zmieszać z mydłem i użyć jako peeling. - powiedziałam.
Anne zrobiła lekko oszołomioną minę, bo okazało się, że jej żart okazał się prawie zgodny z prawdą.
- Słuchaj, ale Ty wiesz, że takie rzeczy można kupić?
- Wiem. Tylko mam pewne trudności z pojechaniem do sklepu. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Czekaj, chcesz mi powiedzieć, że robisz to dlatego, że nie masz kremu, czy dlatego że masz ochotę poeksperymentować? - zapytała zdumiona.
- W sumie to jedno i drugie, ale zaczęłam szukać pomysłów z tego pierwszego powodu. W końcu potrzeba matką wynalazków.
- No dobrze... to powiedz mi jutro, czy się eksperyment się powiódł, czy nie zamierzasz tego nigdy więcej próbować.
- Dobrze. Dotychczas próbowałam z mlekiem, oliwą i cukrem i działało.
Szefowa wzniosła oczy do nieba:
- No tak, przecież Kleopatra kąpała się w oślim mleku - stwierdziła ironicznie.
- Tak, ale jakbym wzięła Ci całe mleko z lodówki i zużyła je po to, żeby się w nim wykąpać, to byś mnie zabiła. - powiedziałam.
- Całe szczęście, że nie mamy nigdzie wanny - odetchnęła z ulgą Anne.
- Ale macie jazkuzzi! - podpowiedziałam.
- Wzięłabyś całe moje mleko i nalałabyś je do jazkuzzi...
- ... a ty byś mnie powiesiła. - dokończyłam.
- Tak... na pewno nie chciałabym Cię oglądać przez kilka dni... - stwierdziła Anne z rozbawieniem.

3 komentarze:

  1. No jak jej wymarnujesz całą kawę... Eee fusy po niej tez nie będzie szczęśliwa. Czyli po krótce;ROTFL.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fusy i tak wyrzucamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, niektórzy nawet śmieci bronia jak bastionu...:>

    OdpowiedzUsuń