Akcja dzieje się w stajni. Światło kiepskie. Obiektyw f/3,5-5,6 nie spełnia oczekiwań dając czasy 1/13 - 1/20. ISO 400, bo niżej się nie da. Wyżej też nie, bo w tym świetle już 400 daje czasami ziarno. Z konieczności zdjęcia robię EF 50mm f/1,8. Przesłona między 1,8 a 2,5, czasy 1/30 - 1/100. Mała głębia ostrości, ale co zrobić. Obiekt - facet + owca. Owca się rzuca, dopóki nie zostanie położona na plecy (wtedy kręgosłup jest tak ułożony, że działa na nią jak znieczulenie - oto sekret strzyżenia owiec). Nawet jak owca się nie rzuca, to facet co chwila ją przemieszcza. Nie mówiąc o tym, że sam również się przemieszcza, rusza, zwłaszcza rękami z kosiarką, znaczy chciałam powiedzieć maszynką do golenia. Czas na jedną owce minuta do dwóch. Pomijam kwestię osób trzecich, psów, dzieci wchodzących w kadr za obiektem. Pomijam też stajnię i kraty boksów jako ładne tło.
Generalnie zdjęcia nawet jeżeli są ostre, to niekoniecznie tam gdzie bym chciała. A nawet te na 1/100 są rozmazane. Nie wpadłam na to, żeby korzystać z lampy błyskowej, pewnie z powodu mojej nienawiści do niej i wniosku, że te owce i tak są już wystarczająco zestresowane. A i akcja działa się dość szybko.
Jakieś rady? Sugestie? Przykładowe zdjęcia oczywiście wrzucę. Jak już przez nie przebrnę.
Hmmm... może kupić Nikona D3s bo ten sobie świetnie radzi z wysokim ISO? I obiektyw z mniejszą ogniskową? :D
OdpowiedzUsuńTak czy inaczej czekam na fotki :)
A ja bym jednak błysnął i nie demonizował lampy:)
OdpowiedzUsuńS T A T Y W
OdpowiedzUsuńi lampa
Statyw oczywiście. Chętnie bym go użyła. Ale z braku miejsca w bagażu zabieranym z Bergen do Dublina (dnia 21 lutego przypominam)statyw wylądował w pudłach. Założenie, że skoro z Dublina do Hjerkinn lecę 5 marca, to pudła zdążą dotrzeć zanim wyjadę. A jeżeli nie to trudno, miejsca i tak nie mam. Pudła nie dotarły. Nota bene nie dotarły do tej pory.
OdpowiedzUsuńA lampy mogłabym w końcu nauczyć się używać... Macie rację :)
To świetnie z tymi waszymi bagażami :) Może mają problem co zrobić z tym mieczem ;) Czy można go puścić przez granicę ;)
OdpowiedzUsuńA wbudowana lampa to mało wdzięczny przedmiot do nauki. Ale jeśli nie chcesz straszyć zwierzaków to poczekaj na burzę z piorunami to im nie zrobi tych kilka błysków różnicy ;)
Ok, może tym razem mi się uda.
OdpowiedzUsuńEee, myślałem o dwu rzeczach jeśli nie chcesz korzystać z lampy (choć mogłabyś odbić światło od sufitu, albo ścian to może zwierzak by się bardziej nie stresował).
Ale, opcja otworzyć wszystkie otwory na światło (ja wiem, jakieś drzwi, okna cokolwiek) i skorzystać z białego materiału by trochę rozjaśnić box, czy gdzie to się dzieje.
Inna sprawa, że możesz po prostu przynieść jakąś silną lampę (budowlaną jeśli mają) a pan postrzygacz pewnie też się ucieszy z dodatkowego źródła światła.
No i ewentualnie możesz ustawić ostrość w punkt opierając aparat na jakimś stałym fragmencie otoczenia i metodą sportową poczekać aż obiekt znajdzie się w odpowiednim miejscu.
Ale to tylko takie koncepcje nie-lampowe... może trochę bredzę :P