Przyjechali Niemcy. 27 osób na 10 dni. Początkowe standardy, czyli oni próbują być dla mnie mili i mówić do mnie po norwesku, przynajmniej podstawowe słowa. Wielkie jest zdziwienie tych bardziej dociekliwych, którzy nagle się orientują, że niestety, nie nauczę ich jak jest "groszek" po norwesku, bo nie mam zielonego pojęcia. Najlepsze jest jak zamawiają piwo mieszając przy tym niemiecki z norweskim a ja muszę zgadywać o co im do licha chodzi.
W związku z tym, że przyjechali zażyczyli sobie dostęp do sauny. A sauna przeszła remont, więc dzisiaj po sprzątaniu tego przybytku czułam się zakurzona od stóp do głów. A przy okazji cierpię od dni paru, ponieważ nie zabrałam ze sobą żadnego balsamu do ciała. A wydostanie się stąd do sklepu jest nie lada przedsięwzięciem :) Więc... polecam połączenie oliwy i mleka + cukru :) działa jako peeling i oliwka w jednym :)
Ale mam nadzieję że nie stosujesz tego w saunie? Bo sie ugotujesz z bitą śmietaną :)
OdpowiedzUsuńNie, sauna jest ciepła w godzinach, w których jestem w pracy. Ale postarałam się, żeby łazienka miała odpowiednią temperaturę ;)
OdpowiedzUsuń